Home > Ogólne > Automatyzacja

Automatyzacja

W historii telekomunikacji mamy do czynienia z niesamowitym postępem od czasu wynalezienia możliwości komunikacji z osobą znajdującą się w innym pomieszczeniu. Mówię tu o eksperymencie i przede wszystkim patencie na telefon Grahama Bella jak i kilku jego mniej znanych poprzedników, których nie było stać na opłatę patentową (Meucci), spóźnili się kilka godzin z wnioskiem patentowym (Gray), czy po prostu nie zdołali nikogo zainteresować (Reis).

Wydaje mi się, że poza fizycznymi podstawami przesyłania głosu i dźwięku ogólnie za pomocą elektryczności, najważniejszą jednak rzeczą, która wpłynęła na sposób korzystania przez nas z telefonii, jest ogólnie pojęta automatyzacja.

Wprowadzenie maszyn zastępujących ludzi w prostych pracach na liniach produkcyjnych, czy właśnie w centralach telefonicznych – początkowo w postaci prostych mechanizmów, z czasem coraz bardziej złożonych automatów, aż po współczesne roboty i wielkie komputery, jakimi są współczesne centrale – to właśnie wpłynęło najbardziej na to, jak widzimy świat telekomunikacji.

Nie można także zapomnieć o tym, że są rozwiązania w telekomunikacji, w których central nie ma wcale: Skype i niektóre inne programy typu VoIP działają jako samoorganizujący się organizm i sama aplikacja jest już jednocześnie centralą i końcówką rozmówną.

To takie kilka słów przemyśleń, jak głęboko automatyzacja wpłynęła na świat telekomunikacji dzisiaj.

Kiedyś było prosto: bateria, kabelek, proste przetworniki i możemy rozmawiać między pokojami, być może także między nieodległymi domami. Prosimy znajomego speca, żeby położył nam kable, a jak chcemy porozmawiać – próbujemy wywołać rozmówcę z drugiej strony bezpośrednio przez mikrofon/głośnik, albo za pomocą dzwonka. Właśnie, dzwonek to już pierwszy dodatkowy bajer, automat – dzwonimy, żeby wezwać rozmówcę – nie musimy krzyczeć do słuchawki, ani wysyłać gońca. Po prostu dzwonimy.

Ale jeżeli chcemy porozmawiać z kimś innym, niż jedynym podłączonym sąsiadem? Albo jeszcze z innymi osobami, np. zamówić taks… znaczy dorożkę? Bez problemu: pomocna jest centrala. Siedzi w niej kilka osób – tzw. operatorów, którzy na sygnał od nas łączą nas z odpowiednim rozmówcą za pomocą kabelka z wtyczką. Tak było wiele lat, aż przyszła automatyzacja i… operatora można było zastąpić wybierakami i tarczą numeryczną (kto je jeszcze pamięta?).

Odpowiednia standaryzacja w ramach międzynarodowej unii telekomunikacyjnej (ITU) umożliwiła stworzenie obejmującej cały świat sieci telefonicznej – początkowo analogowej, potem już cyfrowej. Mimo to jeszcze w latach 80-tych rozmowę międzynarodową zamawiało się i czekało na jej zestawienie nawet kilka godzin – dziś prawie w każdy zakątek świata dzwonimy… z telefonu komórkowego, który mamy przy sobie.

To właśnie kolejny krok automatyzacji: odcięcie kabla i zastąpienie go bardzo skomplikowanymi algorytmami komputerowymi, które umożliwiają nawiązanie połączenia i utrzymanie go będąc w ruchu bez żadnych kabli.

Zupełnie nie wchodzę tutaj w kwestie dostępu do Internetu, bo tak na prawdę jest to tylko rozwinięcie sieci telekomunikacyjnej, a spora część ruchu internetowego przechodzi właśnie przez czeluście wielkich operatorów, który zaczynali i nadal są dostawcami zwykłych, przewodowych linii telefonicznych.

Ale to tylko automatyzacja związana z samym procesem rozmowy. Ale my przecież korzystamy także z telefonów komórkowych, kart SIM itd. Ktoś nam je wyprodukował, zapakował i dostarczył. Tu także znakomitą większość pracy wykonują automaty (choć nie wzystko i nie zawsze, co pokazywałem kiedyś na facebooku przy okazji zamówień na darmowe startery operatorów). Składanie i lutowanie płytek drukowanych, duża część samego montowania telefonu (część pracy ciągle lepiej wykonują ludzie), pakowanie – to wszystko robią dziś automatyczne linie produkcyjne i pakujące.

Ktoś musi nam te pudełka na nasze gadżety zrobić, w razie potrzeby wyściełać gąbką. Nie zawsze takie rzeczy mogą być w całości wykonane w Chinach, gdzie sprzęt jest często produkowany. Wiele produktów jest pakowanych więc u nas, w Polsce tak, jak to robi między innymi automatyzacja – teccon.pl. Operatorzy dostarczający nam faktury, czy właśnie startery także stosują wielkie maszyny drukująco-pakujące listy. Choć odchodzi się powoli od wysyłania faktur w postaci papierowej, to jednak nie da się uniknąć fizycznego dostarczenia nam telefonu, czy karty SIM, choć trwają prace nad tym, aby i karty SIM zostały zwirtualizowane.

Dokąd nas ta automatyzacja zaprowadzi?

Dyskusja trwa między obrońcami praw pracowników wykonujących coraz to bardziej skomplikowane czynności, których praca jest automatyzowana, a zwolennikami postępu, którzy mówią, że nie może ciągle tkwić w czasach, gdy każdą najprostszą czynność powoli i często niedokładnie, a przede wszystkim i drożej wykonują ludzie. Postęp jest taki, że o ile kiedyś automatyzowano proste czynności, jak wkręcanie śrub i wyginanie elementów, tak teraz zaczyna się już automatyzować tłumaczenia i to z rozpoznawaniem mowy, obrazu i syntezą mowy, czy nawet wiele etapów projektowania układów elektronicznych.

Ja wiem jedno: przed automatyzacją nie ma ucieczki. I nie chodzi tylko o to, kto wyprodukował i zapakował nasze gadżety. Ale w nich samych pracują całkiem skomplikowane komputery, których oryginalne zadanie jest w zasadnie jedno: automatyzować. I taki jeden układ elektroniczny wraz z oprogramowaniem to setki, tysiące zautomatyzowanych procesów, która pracują dla nas.

Kategorie:Ogólne
  1. ganeye
    Maj 13th, 2016 at 15:57 | #1

    A za parę latek dochód gwarantowany dla każdego obywatela, praca będzie przywilejem nielicznych… Oczywiście każdy będzie mógł próbować swoich sił pisząc np. książki w domowym zaciszu czy malując obrazy albo wypiekając pieczywo, jednak era maszyn zmieni bardzo wiele. Właściwie to i dziś są uprzywilejowane grupy które mają dochód gwarantowany (zbędna biurokracja i znajomi królika) i to często całkiem wysoki, niektórzy też maja emerytury w wieku 40 lat, choć fizycznie ciężko nie pracują, potem w zdrowiu pobierają te emerytury do 90-tki a robotnik z huty jak dożyje emerytury to pobierze ją statystycznie parę latek tylko… Zresztą, przyszłości się tak dokładnie nie przewidzi, może nadlecą kosmici i zagospodarują tą planetę po swojemu a nas przerobią na nawóz uznając za największego szkodnika?

    Tak BTW czy Aero blokuje jakieś strony internetowe np. torrentowe?

    • Maj 13th, 2016 at 18:48 | #2

      Ja tylko w temacie się wypowiem – nie, Aero2 nic nie blokuje, za to niektóre strony automatycznie blokują… IP Aero2.

      • spam
        Maj 13th, 2016 at 22:27 | #3

        To ja jeszcze dopowiem, polecam napisać jakikolwiek post na forum http://mozillapl.org/forum/ będąc na aero2, można to zrobić bez logowania, trzeba tylko odpowiedzieć na pytanie zabezpieczające. Jednak będąc na aero2 nie napiszemy nic, ponieważ po kliknięciu dodaj post, pojawia się informacja, że numer IP jest zablokowany z powodu dostania się na listy stron antyspamowych, pojawiają się trzy odnośniki i można sobie sprawdzić.

        • Maj 14th, 2016 at 00:33 | #4

          I obstawiam, że chodzi o zawirusowane komputery, które poprzez trojany automatycznie spamują sieć.

    • Zenon Skiślak
      Maj 15th, 2016 at 19:35 | #5

      Dyskusja o BDP przywołała mi na myśl pewną sytuację z tego bloga. Pamiętacie jak w czasie wyborów do sejmu z ramenia partii Razem startował niejaki "Jakub Danecki"? (Dla tych co nie pamiętają, zapraszam do artykułu http://jdtech.pl/2015/10/aero2-wartosc-pasma-2600… do sekcji komentarzy.)

      Ten wpis na blogu bardzo pasuje do programu tejże formacji ;p Czyżby autor tego bloga jednak był tym kandydatem? Przypominam, że pan Jakub jednoznacznie nie zaprzeczył tym rewelacjom (ani nie potwierdził – jak to polityk :D )

      • Maj 16th, 2016 at 00:43 | #6

        Rozumiem, że nie chciało ci się sprawdzić podstawowych danych o mnie i człowieku z Razem. Zauważyłbyś pewne dość oczywiste rozbieżności.
        No i nie bardzo wiem, co ma automatyzacja do polityki :)

    • Dino
      Czerwiec 17th, 2016 at 18:17 | #7

      Takie rzeczy już przepowiadano 40 lat temu, że automatyzacja doprowadzi do gwarantowanego dochodu i do tego , że praca będzie przywilejem. Ja już wiem, że się to nie sprawdziło i skoro 40 lat było za mało to i następne 40 nie wystarczy. A co się zmieniło? Wtedy w Polsce KAŻDY miał pracę, nie było bezrobocia, nie było bezdomności, nie było biedy takiej jak teraz i zdawało się obywatelom, że nie może być inaczej dlatego nie bali się strajkować. Zdawało się im, że jak przyjdzie prywatny właściciel do firmy to im pensje powyższy :-) ). A dziś obecny ustrój zlikwidował zakłady pracy i nareszcie jest bezrobocie i bezdomność. A 25 lat temu jak się zmieniał ustrój to obiecywali, że tylko 20 lat zaciskania pasa i WSZYSTKIM będzie lepiej. WSZYSTKIM.

  2. john doe
    Maj 12th, 2016 at 14:29 | #8

    Ciekawy artykuł, szkoda że tak mało.

    • Maj 13th, 2016 at 12:55 | #9

      To tak zajawka. Jak tematy filozoficzno-techniczne będą wzbudzały zainteresowanie, to będę częściej pisał.

  1. Brak jeszcze trackbacków
Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.
>