Archiwum

Archiwum dla ‘Ogólne’ Kategoria

Motorola Milestone – oficjalna aktualizacja do Froyo

Wreszcie, po latach (no dobra, miesiącach) czekania ukazała się oficjalna aktualizacja dla naszych maszynek. Motorola przygotowała dla nas aktualizację do Androida 2.2 zwanego pod kodową nazwą Froyo. Potwierdza to ostatnia notatka na stronie Motoroli.

Wszystko pięknie, ale okazuje się, że ani OTA (Other The Air update, czyli aktualizacja wywoływania z poziomu menu ustawień telefonu) ani MSU (Motorola Software Update – oficjalna aplikacja aktualizacyjna pobierana ze strony Motoroli) nie wykazują dostępności aktualizacji dla Motoroli Milestone znajdującej się na terenie Polski i zakupionej w Play. Mamy więc dwie opcje: poczekać… albo wziąć sprawy w swoje ręce i dokonać aktualizacji ręcznie. Wiąże się to niestety z wykonaniem twardego resetu i utratą wszystkich zainstalowanych aplikacji. Być może w przypadku aktualizacji OTA lub za pomocą MSU uda się tego uniknąć. My jednak jesteśmy gotowi na szaleństwa i poświęcenia :) Oto procedura postępowania:

  1. Zaopatrujemy się w plik zawierający interesujący nas rom. Najlepszym miejscem wydaje się być http://and-developers.com/sbf:milestone gdyż na oficjalnej stronie dla Polski jeszcze nie można dokopać się do aktualizacji. Dla Polski najlepiej pobrać oczywiście 2.2.1 – Central Europe – SHOLS_U2_05.26.3 (link bezpośredni). Po pobraniu pliku trzeba go rozpakować – jest skompresowany GZipem, ale prawie każdy program do obsługi archiwów jest w stanie wydłubać z niego niezbędny plik SBF. Ja użyłem Total Commandera.
  2. W między czasie wykonujemy kopię zapasową wszystkiego co nas interesuje, spisujemy sobie najważniejsze aplikacje itp.
  3. Zaopatrujemy się w program do zmiany firmware w urządzeniach firmy Motorola o nazwie RDS Lite. Niestety ten soft nie jest oficjalnie dostępny dla ludu pracującego Internetu i każdy we własny zakresie musi sobie wyguglać i pobrać plik RSD Lite 4.9.msi. Ja osobiście znalazłem odpowiednie linki na bardzo pomocnym skądinąd forum gsmhosting.
  4. Upewniamy się, że zainstalowane mamy sterowniki USB do komunikacji z naszą Motorolą. Jeżeli nie mamy pewności, najlepiej pobrać pakiet Motorola Software Update ze strony Motoroli: http://www.motorola.com/update i zainstalować.
  5. Uruchamiamy RSD Lite. Teraz musimy przestawić Milestone w tryb bootloadera, żeby RSD mógł złapać kontakt z telefonem. W tym celu wyłączamy motkę. Następnie naciskamy i trzymamy przycisk zwiększania głośności (górny) oraz przycisk aparatu (ten złoty, z boku). Trzymając oba te przyciski naciskamy Power, aż naszym oczom ukażą się dwa dość lakoniczne napisy bootloadera. Dla nas najważniejszy znajduje się w połowie ekranu i ma brzmieć BATTERY OK. Jeżeli takiego nie znajdziemy oznacza to, że musimy naładować baterię i spróbować jeszcze raz.
  6. Motorolę w trybie bootloadera podłączamy do komputera kablem microUSB (np. tym z pudełka). Po chwili lub dwóch RSD lite powinien wyświetlić naszą motkę na liście urządzeń w dolnej części ekranu. Teraz klikamy przycisk z trzema kropkami obok Filename i wskazujemy rozpakowany wcześniej plik SBF.
  7. Bierzemy głęboki wdech i naciskamy Start.
  8. Kilka minut później flashowanie się skończy i nastąpi reset, potem być może kolejny i przywita nas standardowy kreator pierwszego uruchomienia systemu Android.

Operację wykonałem bez problemu w Windows 7 x64 i testuję. Kreator nie poradził sobie z siecią MVNO karty, którą akurat miałem w urządzeniu, ale nie wymagajmy za dużo – w końcu mBank mobile to nie jest mainstream :)

Kategorie:Przepis, Wiadomości

No to Nokii dziękujemy. Po raz kolejny.

Na początku był gumiak… Zaraz chyba coś pokręciłem.

Najpierw Nokia wyszła na rynek GSM i od razu podbiła go takimi udanymi modelami (jak na tamte czasy) jak Nokia 5110 (wielki sukces, między innymi dlatego, że miał zegarek – z resztą dlatego go właśnie wybrałem, bo ten na ręku mnie wkurzał i chciałem się go pozbyć), czy 6110. Potem było tylko lepiej: słynna Nokia 6310i do dziś jest (troszkę już na wyrost) poszukiwanym modelem (ja osobiście wolę z tych czasów Ericssona r520m). Wielką popularność zdobyły modele 3xxx, w tym tak wesoło oznaczona Nokia 3210 :)

Nokia starała się utrzymać na szczycie wprowadzając nowe technologie i udało jej się: Pierwsza Nokia z systemem Symbian (po przejęciu prac nad systemem EPOC od Psiona), model 7650 szybko podbiła serca gadżeciarzy, mimo swoich ograniczeń.

I wtedy właśnie finowie zachłysnęli się swoim sukcesem: zaczęli wypluwać na rynek setki modeli, które różniły się najczęściej tylko obudową. W segmencie telefonów prostych mało kto się orientował. W serii dla biznesu powstało kilka udanych modeli, ale sam system zaczął się starzeć i już 3-4 lata temu programiści powiedzieli, że tego nie da się ciągnąć zbyt długo.

Ja wtedy już dawno podziękowałem firmie Nokia i siedziałem za barykadą firmy SonyEricsson, której kibicowałem od modelu t68i i przyglądałem się Nokii z politowaniem.

Nokia przeczuwała co się święci i rozpoczęła w swoich przepastnych i bogatych laboratoriach pracę nad alternatywą dla konającego (choć ciągle zdobywającego rynek siłą rozpędu) Symbiana. W ten sposób w roku 2005 światło dzienne ujrzał pierwszy tablet internetowy giganta, model Nokia 770 pracujący pod kontrolą systemu Internet Tablet OS, który w gruncie rzeczy jest po prostu linuksem wywodzącym się z dystrybucji Debian. Kolejne urządzenia z tej serii, modele N800 i N810 pokazały, że w tym szaleństwie (przejścia na rozwiązanie OpenSource) jest metoda. Jednak ze względu na brak wbudowanego modułu GSM (nie były więc oferowane przez operatorów GSM), zupełnie inną filozofię działania i ograniczoną początkowo ofertę oprogramowania, platforma ta pozostała rozwiązaniem niszowym, bardziej dla fascynatów i gadżeciarzy właśnie, niż normalnych ludzi.

W międzyczasie rynek zaawansowanych telefonów został skutecznie zaatakowany przez firmę Apple z jej iPhone i kolejne jego wcielenia, a Nokia ze swoimi symbianami „z popsutym dotykiem” zaczęła coraz szybciej tracić rynek. Programiści firmy zaczęli rzucać się jak w ukropie, żeby wydać nową wersję systemu dostosowaną do palców i dużego ekranu, ale zabytkowy już system bardzo się przed tym bronił i nie dość, że efekty (Nokia N97) były mizerne w porównaniu do liderów rynku, to jeszcze na podbój rąk użytkowników ruszył Google ze swoim Androidem.

I wtedy właśnie (około połowy 2008 roku) Nokia pokazała alternatywne cudo: następcę Nokii N810 wyposażonego w moduł GSM: Najbardziej zaawansowany model w historii firmy, czyli Nokię N900. (Z resztą pod wpływem tego modelu po części powstał ten blog). Urządzenie zostało wyposażone w nową wersję systemu operacyjnego Internet Tablet OS przemianowanego na maemo.

To była namiastka przyszłości, taka próba wysondowania rynku i wrzucenia nowonazwanego systemu na głęboką wodę: czy to się przyjmie? Czy to może być odpowiedź na sukcesy konkurencji? Aparat niemrawo zaczął pojawiać się w ofertach operatorów, także polskich. Jednak nie było to jeszcze urządzenie głównego nurtu, choć zdobyło uznanie wielu specjalistów.

Po roku walki o pozycję na rynku, spadających udziałów w rynku smartfonów i na fali chęci wykorzystania doświadczeń z rozwijania maemo i potrzeby szybkiego wprowadzenia czegoś nowego na rynek Nokia zaczyna się gwałtownie miotać: w czerwcu 2010 ogłasza strategiczne porozumienie z firmą Intel: z połączenia moblina oraz maemo wyłania się koncepcja systemu tabletowo-telefonowego o nazwie MeeGo opartego podobnie jak poprzednicy na opensource i linuksie. To pierwszy cios w zwolenników maemo, gdyż prace nad nim zostają zarzucone, a siły przerobowe przerzucone do nowego projektu, który choć obiecujący, to jednak będzie potrzebował trochę czasu, zanim stanie się pełnoprawnym narzędziem pracy na N900 i innych PDA. O ile kiedykolwiek powstanie w wersji na telefony…

A to dlatego, że wobec ciągłych problemów z wprowadzaniem urządzeń opartych na systemie Symbian^3, który mimo obietnic wielkiego skoku do przodu nadal jest tylko Symbianem z dotykiem doklejonym szarą taśmą pakową, Nokia. Tak we wrześniu 2010 do firmy trafia człowiek ze świata wrogiego ideom maemo i MeeGo: Stephen Elop. Jest to były szef działu firmy Microsoft, który zajmował się produktami serii Office.

W tym momencie już wiemy, że coś się święci. Na pewno będą cięcia. I proszę: najpierw informacja o anulowaniu Nokii N9, o której tak optymistycznie rozpisałem się w poprzednim wpisie. Następnie skok do przodu: Wyrzucamy wszystkie nasze największe dzieła za burtę i skaczemy w paszczę lwa: Nokia podjęła strategiczną współpracę z Microsoftem i zamierza wypuszczać na rynek urządzenia z Windows Mobile.

Ja już wiem: po raz kolejny podziękuję firmie Nokia za współpracę.

Popatrzmy jak to wygląda: Dla Microsoft, po utracie lojalnego partnera jakim była firma HTC, Windows Mobile 7 ma problemy z przebiciem się na rynku masowym. Nokia nie radzi sobie z oprogramowaniem i od zawsze nie potrafi wejść skutecznie na rynek amerykański. Takie połączenie wydaje się logiczne. I to się może udać, pod warunkiem, że rynek po raz kolejny zaufa Nokii i po raz kolejny Windows Mobile nie zawiedzie użytkowników. Co do Nokii to nie mam pojęcia jak to wyjdzie, ale WM7 już pierwsze poważne problemy zaliczył (historia z danymi masowo przesyłanymi w powietrze).

Ale teraz pozostaje kwestia naszej ukochanej Nokii N900: maemo już jest martwy, MeeGo przechodzi w całości do rozwijania przez środowisko OpenSource, ale jedynym masowo dostępnym urządzeniem pozostaje starzejąca się powoli Nokia N900 i nie zapowiada się nic nowego. W zasadzie MeeGo w wersji dla smartfonów także chyba umrze, a Intel (już się zorientował i narzeka) pozostanie z ręką w nocniku.

Ale może dzięki tym kombinacjom Nokia nie będzie musiała wracać do produkcji kaloszy?

PS1: faktycznie Intel wykazuje brak śladów, że Nokia poinformowała z wyprzedzeniem: widać to na MWC, gdzie buduje się stoisko MeeGo z tabletami i smartfonami na pokładzie: http://liliputing.com/2011/02/if-meego-is-dead-someone-forgot-to-tell-intel.html

PS2: Sporo osób mówi to samo co ja. The Inquirer napisał, że jego czytelnicy uważają pójście do łóżka z Microsoftem to za swoistą gafę: http://www.theinquirer.net/inquirer/news/2025859/inquirer-readers-grapple-nokias-windows-phone-decision

Kategorie:Komentarz

Nokia N9 będzie na Atomie?

No może raczej nie na pełnym intelowskim Atomie, jaki znamy z netbooków, a raczej zintegrowanym w postaci układu SoC tak, aby zjadał mniej prądu. Nie zmienia to faktu, że przy taktowaniu 1,2GHz będzie to kawał maszyny, który nie tylko świetnie poradzi sobie z MeeGo, ale być może zostanie złamany tak, aby można było postawić na nim zwykłego, poczciwego Windows XP.

Na razie ro wszystko tylko rumory i szmery, ale jeżeli rzeczywiście uda się Nokii zrobić PDA na platformie X86, który będzie działał jeden dzień na baterii jako telefon, to zapowiada się mała rewolucja. Ciekawe przy tym, czy zdjęcia pojawiające się tu i ówdzie w sieci rzeczywiście pokazują Nokię N9. Na pierwszy rzut oka wygląda bardzo obiecująco. Więcej dowiemy się na pewno od wysłanników PDAClub.pl, który wybierają się już niedługo do Barcelony na targi MWC. Zapowiada się gorący luty :)

Wszystko to sprawia, że chyba wiem, na jakie urządzenie zacznę sobie zaraz ostrzyć zęby :)

źródło: GSMarena

Kategorie:Wiadomości

Już niedługo PR1.3 oraz MeeGo dla N900

Na blogu developerskim MeeGo znalazłem bardzo interesujący wpis dotyczący ciągle mojego ulubionego urządzenia: Na ukończeniu są prace nad pierwszą wersją w pełni (na ile „w pełni” to dopiero zobaczymy) funkcjonalnej wersji MeeGo w wersji na PDA, specjalnie dopasowanej do potrzeb Nokii N900. System ten będzie udostępniony z możliwością wykonania dual-boot na przemian z maemo, którego aktualizacja do wersji PR1.3 także jest na ukończeniu.

Nie wiemy natomiast co dokładnie zostało przygotowane dla nas w uaktualnieniu PR1.3, ale nowych funkcji (może poza MMS) bym się za wielu nie spodziewał, raczej poprawki kilku męczących nas błędów.

Ciekawa informacja dla programistów: ekipa się postarała i przy tworzeniu aplikacji za pomocą API Qt oraz Qt Mobility jest możliwość pisania programów, które będą działały poprawnie w maemo i MeeGo. To dobrze rokuje jeżeli chodzi o rozwój aplikacji jeszcze przez jakiś czas dla N900, a nie tylko dla nowych, przyszłych modeli Nokii z systemem MeeGo.

Oczywiście we wpisie znajduje się także ostrzeżenie, że MeeGo (w odróżnieniu od maemo) nie ma oficjalnego wsparcia ze strony Nokii i producent nie odpowiada za problemy związane z jego użytkowaniem (po zainstalowaniu MeeGo Nokia nie odpowiada za wypadanie sierści twojego psa i zapychające się rury w łazience… bla bla bla – znamy to i wcale nie przeszkodzi mi to w wypróbowaniu MeeGo :)

źródło: meego blog

Kategorie:Wiadomości

Szansa dla DVB-H i Info-TV-FM – współpraca z Vedia

Dziś pojawiła się ciekawa informacja dotycząca bliskiej mi technologii DVB-H.

Zacznijmy od nakreślenia sytuacji. Jak wiemy, próba zainteresowania operatorów komórkowych (nazywanych już teraz W4, czyli Wielką Czwórką) sprzedażą detaliczną usług telewizji mobilnej w standardzie DVB-H spełzły na niczym. Operatorzy jakby obrazili się na UKE i cały ten bałagan, gdy koncesji nie otrzymała ich własna, specjalnie utworzona spółka MobileTV i powiedzieli, że takiej usługi nie wprowadzą. Ponieważ zrobili to wszyscy OPowie, UOKiK wszczął postępowanie mające wyjaśnić, czy nie zaszła zmowa.

Tymczasem firma Info-TV-FM, która koncesję otrzymała, wypełnia kolejne wymagania koncesyjne i prowadzi już emisję testową sygnału DVB-H na coraz większym obszarze Polski. Ja sam obserwuję działanie tej technologii za pomocą Nokii N96.

Operatorzy mają dodatkowy powód, aby nie interesować się DVB-H, a jest nim po prostu brak szerszej oferty terminali abonenckich, czyli po prostu komórek odbierających sygnał DVB-H. Summa sumarum Info-TV-FM na razie ciągle jest z niczym po stronie przychodów i rosnącym zadłużeniem wynikającym z kosztów tworzonej infrastruktury.

Jednak oto 6 października spółka Info-TV-FM podjęła współpracę z firmą Vedia, która jest polskim producentem przenośnego sprzętu multimedialnego, przede wszystkim różnego rodzaju odtwarzaczy. Spółka ta kupiła niewielką część akcji Info-TV-FM od jej głównego inwestora, NFI Magna Polonia – a to oznacza realne, finansowe zaangażowanie w projekt.

Jednocześnie zostało zademonstrowane pierwsze urządzenie we wczesnej wersji testowej: tablet z systemem Android, który docelowo będzie wyposażony w tunery technologii DVB-H, DVB-T, DMB (system jednokierunkowego przesyłania danych multimedialnych, opracowany w Korei) oraz zestaw oprogramowania związanego z kierunkami działalności Vedii, tzn. audio, wideo, książki elektroniczne itd.

Urządzenie ma być sprzedawane we współpracy z jednym z operatorów wirtualnych MVNO obecnych na rynku.

Powiem szczerze: nie mam pewności, co do powodzenia tego przedsięwzięcia, ale rękami, nogami i całym blogiem kibicuję firmie Info-TV-FM i wiem, że na pewno piszę się na pierwsze testy gotowego urządzenia.

Źródła: informacja prasowa Vedia, telepolis

Kategorie:Wiadomości

Tmobile G2 z wesołym zabezpieczeniem

HTC z chłopakami z Tmobile postanowili miłośnikom Androida zrobić psikusa. Jak wiemy, operatorzy za oceanem mają niesamowitą potrzebę blokowania telefonów na różne sposoby – tak, aby system operacyjny uniemożliwiał za dużo użytkownikowi. I zwykle nie chodzi o ochronę użyszkodnika przed nim samym, ale raczej o ochronę (często złudną i wirtualną) interesów operatora: zaczęło się od simlocków, a kończy się na blokowaniu systemu na różne sposoby.

Do tej pory w przypadku telefonów z systemem Android najdalej posunęła się firma Motorola, która postanowiła zablokować możliwość zmiany ROMu (a dokładniej jądra systemowego). Tym razem jednak firma Tmobile, przy wprowadzaniu najnowszego modelu: Tmobile G2, postanowiła pójść o krok dalej. Postanowiła zablokować (w rzeczywistości tylko utrudnić) zrootowanie urządzenia, czyli uzyskanie uprawnień administracyjnych.

W związku z tym ciekawe są dwie rzeczy:

Po pierwsze, metoda. Ogólna zasada działania tego zabezpieczenia polega na tym, że o ile urządzenie zrootować można, o tyle po zresetowaniu blokada wraca. Techniczna realizacja opiera się na tym, że pamięć z odpowiednim kawałkiem oprogramowania jest po prostu zabezpieczona przed zapisem. Próba zapisu w tym obszarze powoduje, że zapisywane dane są przekierowywane do pamięci dodatkowej. Ponowne uruchomienie powoduje oczywiście uruchomienie systemu z nienaruszonej podstawowej pamięci, a więc tak, jakby zrootowanie nie zostało wykonane.

Po drugie: chaos informacyjny: Engadget i wiele innych stron internetowych poinformowało, że producent dodał do urządzenia dodatkowy układ, który sprawdza zabezpieczenia i w razie wykrycia ich zdjęcia, zakłada blokadę ponownie po ponownym uruchomieniu urządzenia, co jest oczywistym przekłamaniem rzeczywistości.

A ja tymczasem ciągle czekam na zdjęcie blokady bootloadera z Motoroli Milestone, obiecany update do Froyo i… złamanie zabezpieczeń G2 :)

Kategorie:Wiadomości

Motorola mówi tak – będzie Froyo dla Milestone

Pierwszy post po powrocie z wakacyjnej niemrawości. Jedziemy!

Do tej pory Froyo dotarło do amerykańskiej wersji Milestone, czyli modelu Droid. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że Motorola skoncentrować chce się na następcach tego udanego modelu. Dodatkowo zablokowany bootloader w Milestone uniemożliwia załadowanie jakiegokolwiek alternatywnego jądra systemowego. Co prawda pojawiła się kombinowana wersja Froyo na jądrze z poprzedniej wersji Androida, ale niektóre funkcje są przez to niedostępne.

Jednak dziś pojawiła się (wreszcie) iskierka, a właściwie płomień nadziei: Motorola w swoim roadmap dotyczącym wydań aktualizacji dla systemów poszczególnych modeli umieściła na szarym końcu natepującą linijkę:

MILESTONE (Europe) – Initial rollout of upgrade to Android 2.2 planned for Q4.

Dodatkowo linia dotycząca Milestone dla Kanady mówi, że trwa właśnie evaluation wersji 2.2… Oj czuję w kościach, że to całkiem udane urządzenie będzie miało przedłużony żywot. Nie wiem jak inni użytkownicy, ale ja się całkiem z moim kamyczkiem zżyłem i nie mogę się doczekać.

źródło: droid-life

Kategorie:Wiadomości

Malutki protest jabłczany :)

A ja wbrew całemu prawie światu nie napiszę nic o najnowszym dziele Sz. p. Stefana :) Ciekawi mnie tylko, kiedy to trafi do Polski, ale pewnie krótko przed świętami i będzie miało chore ceny, a także dużo fanów…

Kategorie:Wiadomości

Bootloader Motoroli Milestone ominięty?

Z niedowierzaniem przeczytałem pojawiające się tu i ówdzie najnowsze informacje: wygląda na to, że bootloader Motoroli Milestone został jednak złamany bez udziału samej Motoroli (którą podejrzewano o to, że być może odblokuje bootloader wraz z wydaniem na nia Androida 2.2, codename Froyo).

O co chodzi? Mianowicie Motorola postanowiła uniemożliwić posiadaczom modelu Milestone swobodną zmianę ROMów. Jest to o tyle dziwne, że odmiana tego modelu na rynek amerykański, Motorola Droid, nie ma takiej blokady. Z drugiej strony taka tendencja nie powinna nas dziwić: w końcu od dawien dawna wszystkie bez mała urządzenia z Windows Mobile/PPC miały zablokowany SPL i przy każdym nowym urządzeniu ze stajni HTC wszyscy z utęsknieniem czekali na całkowite złamanie tego zabezpieczenia, co utarło się nazywać instalacją HardSPLa.

Link do strony analizującej różne metody złamania zabezpieczenia w Motoroli Milestone, oraz namiar na kod źródłowy i pierwszą, wstępną kompilację:

http://and-developers.com/motorola_milestone

Na razie nie jest to gotowe rozwiązanie typu Uruchom i zapomnij, ale trzymamy kciuki za rychłe dopracowanie metody oraz za kucharzy i czekamy na wysyp alternatywnych romów do naszych kamyczków.

Szczegóły techniczne dla chętnych:

Zastosowana metoda nie jest złamaniem bootloadera sensu stricte. Zastosowano jedną z prostszych do zastosowania metod, oznaczoną w skrócie kexec attack. Ta metoda opiera się na skorzystaniu z pełnego dostępu do systemu, jaki zapewnia zrootowanie urządzenia, w celu załadowania modułu jądra kexec systemu linux, który z kolei pozwala na załadowanie i uruchomienie od zera innego kompletnego jądra i związanego z nim systemu.

Dzięki temu oryginalny system i jego kernel przechodzą śpiewająco sprawdzenie podpisu wykonywane przez bootloader, a następnie uruchomiony, oryginalny kernel, już nie niepokojony przez zabezpieczenia spokojnie uruchamia inny, alternatywny system operacyjny za pomocą naszego magicznego rozszerzenia jądra.

Źródło wyjaśnienia: http://and-developers.com/motorola_milestone:custom_recovery:alternative_methods#kexec_attack

Kategorie:Wiadomości

N900 w polskim Orange

No tego to się nie spodziewałem. Nokia N900 pojawiła się w najmniej oczekiwanym miejscu: nie dość, że ofercie operatora, to jeszcze polskiego operatora. A konkretnie w ofercie biznesowej Orange:

http://www.orange.pl/klienci_biz/optymalny_za_zlotowke/telefony/nokia/nokia_n900?loyalty=30&priceParams=-1:3153:XT_5344

Ceny nie są specjalnie zachęcające: przy abonamencie w granicach 100-150 PLN /24 mieś. urządzenie kosztuje 500-1000 PLN (zwłaszcza, że Nokię N900 można już tu i ówdzie kupić nowe bez żadnych zobowiązań w granicach 1100 PLN) jednak taki ruch się liczy i oznacza, że to urządzenie zyskało nieco w oczach operatorów jak i ich działów technicznych.

Czekamy na dalsze ruchy polskich operatorów.

Kategorie:Wiadomości

Gartner uważa, że Nokia N900 słabo się sprzedaje

Klikam tak sobie po sieci i trafiłem na wiadomość na theinquirer:

http://www.theinquirer.net/inquirer/news/1650968/nokia-sold-100-n900-smartphones

W skrócie – Gartner opublikował wielkości sprzedaży różnych grup urządzeń (według systemów operacyjnych) i na tej podstawie stwierdzono, że N900 sprzedało się w ilości około 100 tyś. sztuk. The Inquirer się śmieje, że to śmieszna ilość (dla porównania dość badziewna N95 sprzedała się w ilości prawie 9 mln. sztuk) i nijak nie zagraża ani iPhone, ani BlackBerry.

No tak, ale… czy kiedykolwiek Nokia wskazywała na N900 jako na model flagowy? Czy też mainstream? No właśnie – to jest ciągle sprzęt dla early adopters (takich jak my :) i entuzjastów. maemo jest dość dojrzałym, ale ciągle intensywnie rozwijanym systemem (teraz już jako MeeGo) i dopiero szuka swojej niszy na rynku.

Dlatego utyskiwania chłopaków z INQ uważam za bezpodstawne i absolutnie się zgadzam się z opinią samej Nokii, że ten poziom sprzedaży jest satysfakcjonujący jak na pierwsze 5 miesięcy sprzedaży.

NOKIA – KEEP IT SO! - nie myślałem, że tak napiszę o Nokii, ale od czasu pojawienia się Nokii n770 zaczynam znowu cieplej myśleć o tej firmie.

Kategorie:Wiadomości

Aktualizacja N900 z linii poleceń – jak to zrobić?

Postanowiłem wykonać aktualizację nie czekając na OTA. Oznacza to, że trzeba wykonać aktualizację z palca, to znaczy z linii poleceń za pomocą programu Maemo Flasher po pobraniu odpowiedniego obrazu systemu. Wiąże się to z czymś na kształt twardego resetu urządzenia – skasowaniem wszystkich zainstalowanych aplikacji. Jest to niewątpliwa wada aktualizacji wykonanej w ten sposób – cierpliwi powinni zaczekać na aktualizację OTA (zwanej również przez Nokię FOTA), która nie powinna wymagać żadnych reinstalacji i przywracania ustawień.

Procedura jest następująca:

  1. Wykonujemy backup wszystkich aplikacji, kontaktów i ustawień za pomocą programu Backup/Kopia zapasowa, który mamy w aplikacjach. Kopię tę można bezpiecznie zapisać na karcie SD, tak jak proponuje program. Warto nadać mu sensowną nazwę, np. związaną z datą i wersją systemu.
  2. Pobieramy obraz zaktualizowanego systemu ze strony http://tablets-dev.nokia.com/nokia_N900.php – będzie nam do tego potrzebny numer IMEI naszego PDA. Znajdziemy go na naklejce pod baterią oraz w panelu sterowania. Dla Polski polecam użycie obrazu RX-51_2009SE_10.2010.19-1_PR_COMBINED_MR0_ARM.bin.
  3. Na górze strony z obrazami mamy odnośnik do Command line flasher. Klikamy go i pobieramy np. dla systemu Windows pakiet maemo_flasher-3.5_2.5.2.2.exe. Instalujemy ten program.
  4. Umieszczamy zainstalowany program flasher-3.5.exe oraz pobrany obraz w jednym katalogu – dla ułatwienia.
  5. Uruchamiamy linię poleceń (w Windows jest to cmd) w katalogu, w którym znajduje się flasher-3.5.exe
  6. Przygotowujemy Nokię N900 do flashowania:
    – Wyłączamy urządzenie
    – Rozsuwamy klawiaturę i naciskamy klawisz u
    – Podłączamy N900 do komputera kablem USB trzymając naciśnięty klawisz u, aż na ekranie pojawi się niepodświetlone logo – Nokia z niewielką ikonką połączenia USB w górnym, prawym rogu. Możemy puścić klawisz u.
  7. Uruchamiamy następujące polecenie na komputerze:
    flasher-3.5.exe -F RX-51_2009SE_10.2010.19-1_PR_COMBINED_MR0_ARM.bin -f -R
  8. Czekamy na aktualizację (około 2-3 minut).
  9. Po zakończeniu Nokia N900 nam się ponownie uruchomi – musimy przejść przez kreatora pierwszego uruchamiania (wybór języka, kraju itd.)
  10. Uruchamiamy ponownie program Backup/Kopia zapasowa i prosimy od odtworzenie zapisanej kopii. Najpierw zostaną przywrócone ustawienia, a następnie uruchomi się menedżer aplikacji, a w nim wykonane zostanie ponownie pobranie i instalacja wszystkich aplikacji, które mieliśmy przez aktualizacją.

UFF. W ten sposób po kilkunastu minutach (lub więcej, jeżeli mamy dużo aplikacji) mamy świeżutką Nokię N900 z najnowszym firmware – w tym przypadku PR1.2.

Kategorie:Przepis

Aktualizacja Nokii N900 – PR1.2 już jest

Wreszcie!!! Jest. Możemy cieszyć się górą dość istotnych poprawek w naszych nokiach z maemo. Już dziś aktualizacja jest dostępna w trybie OTA (automatycznie proponowana przez samo urządzenie) na urządzeniach użytkowników w Anglii, a jutro automagicznie dotrze do wszystkich. Ale dla niecierpliwych można sobie już dziś pobrać obraz:

http://tablets-dev.nokia.com/nokia_N900.php

Po podaniu IMEI urządzenia otrzymujemy dostęp do wszystkich dostępnych obrazów ROM, w tym 4 wersji firmware PR1.2: dla USA, Środkowego Wchodu i Afryki, Wielkiej Brytanii i najbardziej nas interesującej: wersji dla reszty świata, czyli Global. Nie wiem jak wy, ale już obraz mam gotowy do wgrania do urządzenia. Wygląda na to, że trzecia część testu N900 powstanie już po kontrolą tego nowego romu.

Lista poprawek z grubsza:

  • Długie przyciśnięcie klawisza przełącza między trybem wpisywania liter i symboli
  • Zmieniona klawiatura ekranowa
  • Możliwość zmiany kolejności ikon w menu i likwidacja mylącego przycisku Więcej
  • Zmiany w interfejsie aparatu fotograficznego oraz nowy tryb nocny fotografii (i kręcenia wideo)
  • Preinstalowany pakiet Qt 4.6.2 (umożliwia instalację wielu nowych aplikacji i ułatwia przenoszenie nowych z KDE)
  • Obsługa komunikacji wideo w Skype i Google Talk (to się zapowiada ciekawie).
  • Przeglądarka ma oficjalne wsparcie umożliwiające aktywację trybu pionowego oraz dodatkowe możliwości w tym trybie, dodano także standardowy przycisk powrotu do poprzedniej przeglądanej strony (bez przechodzenia przez miniatury)
  • Poprawiono wydajność przeglądarki (test wydajności wskazuje na wzrost o około 15%.
  • Działa obsługa krótkich kodów USSD bez użycia dodatkowych programów.
  • Menedżer aplikacji pozwala na ich wyszukiwanie przez wpisywanie kolejnych liter nazw
  • Dodano specjalny widżet do obsługi email
  • Uaktualniono Ovi Maps, jednak ciągle nie ma normalnej nawigacji głosowej

To już wygląda smakowicie. Potestuję i dam znać, co jeszcze ciekawego wypatrzyłem.

VIA: mynokiablog.com
Kategorie:Wiadomości

Co na warsztacie

Krótka informacja nad czym teraz pracuję:

1. Byłem na Warszawskich Targach Książki w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie (no wiem, daleko nie mam) i nakręciłem materiał o książkach elektronicznych opartych o papier elektroniczny. Okazało się, że oferta zrobiła się całkiem bogata w Polsce i jest już całkiem spora grupka firm oferująca same czytniki, jak i same książki. W związku z tym materiałem zrealizuję także krótki filmik o tym, czym jest tak na prawdę książka elektroniczna, jak działa czytnik na e-papierze i czy to w ogóle ma sens.

2. zibikaz w komentarzu do pierwszej części testu Milestone zjechał mnie sugerując, że nie dość, że olewam słuchawki dołączone do zestawu z danym urządzeniem, to jeszcze nie mam do tego prawa bo nie znam się na słuchawkach :) A więc proszę bardzo: sprawdzę co są warte słuchawki z Milestone w kolejnej części testu, ale przede wszystkim zakupiłem do testów słuchawki A2DP (bardzo lubię tę technologię) Jabra Halo. Porównam je z kilkoma innymi modelami. Mam unboxing, zostało mi jeszcze nagranie wniosków z używania.
Oczywiście z góry się przyznaję, że audiofilem nie jestem, ale lubię jak muzyka ładnie gra w uchu, gdy idę po mieście, albo muszę zasnąć gdzieś będąc poza domem.

3. Kontynuując temat audio, kupiłem Logitech AudioHub, który już kiedyś miałem w ręku (nie jest to wielka rynkowa nowość), gdy byłem na krótkiej wycieczce w USA. Niestety zestaw nie dał rady dojechać ze mną do Polski, więc gdy nadarzyła się okazja, dokupiłem go do kolekcji. Zrobię unboxing, pokażę jak to działa i dwa słowa opowiem o jakości dźwięku. Porównam je między innymi z modelem Logitech Z-5, które są moimi ulubionymi głośnikami mobilnymi podłączanymi przez USB.

Tak więc spodziewajcie się kilku filmów już niedługo.

Kategorie:Co na blogu

Pierwszy post na subiektywnym blogu technologicznym

Witam na nowym blogu technologicznym. Nie będzie to wielki gigant na miarę Engadget, czy Gizmodo. Nie będzie to sajt technologiczny jak pcworld, czy Chip. To będzie coś zupełnie… mniejszego. Subiektywnego.

Będzie to jednak coś nowoczesnego w formie: większość testów i prezentacji będzie w postaci nagrań wideo publikowanych w rozdzielczości 720p na Youtube wyprodukowanych za pomocą własnych, domowych środków.

Większość testowanego sprzętu kupuję na własny użytek, za własne, ciężko zarobione pieniądze. Dlatego mam dość osobisty stosunek do prezentowanego sprzętu. Z drugiej jednak strony blog ten nie jest sposobem na zarabianie pieniędzy, a tylko hobbystycznym dodatkiem i chęcią podzielenia się doświadczeniami. Nie spodziewajcie się więc profesjonalnej, studyjnej oprawy i dopracowania każdego szczegółu. Będą się pojawiały przejęzyczenia, proste błędy i inne wpadki – do wszystkich się przyznaję i chętnie je komentuję i poprawiam.

Jeżeli takie osobiste i subiektywne podejście wam odpowiada – zapraszam.

PS: na blogu umieściłem także filmy, które zrealizowałem jeszcze przed powstaniem bloga jako takiego. Dlatego mają daty starsze, niż ten wpis.

Kategorie:Co na blogu
>